Dwudziesta szósta mila: kolokwium

Students_GarethFuller460

[su_spoiler title=”Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):” style=”fancy” icon=”arrow”]

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 11,1-2.8-19):
Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. Przez wiarę także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim. W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się nosić imienia ich Boga, gdyż przysposobił im miasto. Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo. Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, jako podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

PSALM (Łk 1,69-72.74-75):
REFREN: Wielbijmy Pana, bo swój lud nawiedził

Bóg wzbudził dla nas moc zbawczą
w domu swego sługi Dawida.
Jak zapowiedział od dawna
przez usta swych świętych proroków.

Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą,
że naszym ojcom okaże miłosierdzie
i wspomni na swe święte przymierze.

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani,
służyć Mu będziemy bez trwogi,
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim,
po wszystkie dni nasze.

AKLAMACJA (Hbr 4,12):
Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

EWANGELIA (Mk 4,35-41):
Przez cały dzień Jezus nauczał w przypowieściach. Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do nich: Przeprawmy się na drugą stronę. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy? On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: Milcz, ucisz się! Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary? Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?[/su_spoiler]

Przy okazji tego tytułu wszystkich, którzy przeczytają dzisiejszą „milę” proszę o tajemnicę Zesłania Ducha Świętego za studentów. Z perspektywy żaka sesja to w jakiejś mierze weryfikacja naukowych postępów. Są jednak i tacy wykładowcy dla których jest to osobisty czas rewizji sposobu nauczania. Czy mój własny sposób wykładania, język, styl jest na tyle ciekawy, że zachęca innych do prywatnych poszukiwań? Istnieją i dziś i jest ich niemało, oddani belfrzy, którym zależy żeby: cztery razy zet nie było dominującą zasadą edukacji. Dzisiejszą Ewangelię moglibyśmy także śmiało porównać do pewnego sprawdzianu. Dostrzegamy w niej uczniów, którzy wieczorem rozpoczynają wodną przeprawę na drugą stronę jeziora. Dotychczas, podobnie jak wielu ludzi słuchali nauk Jezusa i patrzyli na znaki, które Czynił. Teraz czas na nich. Pierwsze próba. Chrzest bojowy. I…? Bogu dzięki, że życie nie kończy się po jednym teście! „Jeszcze macie w sobie bojaźń, jeszcze za mało wiary”. Jak to dobrze, że dzisiejsze wydarzenie to dopiero 4 z 16 ewangelicznych rozdziałów św. Marka. Poduczą się. Będzie lepiej. Dzisiaj na bdb z lekka za mało. Dostateczny. Nieocenione natomiast pozostaje doświadczenie. On Jest z Nami nawet jak śpi i wydaje się, że nie widzi Naszego zmagania. Noc i sen nie są dla Niego przeszkodą. Ten egzamin i to w Niedzielę, został zaliczony na wieki wieków! Rozproszył ciemności i WSTAŁ! Odwagi! Dzięki temu, że jesteś Jego uczniem, w tym indeksie masz na imię Zwycięzca!

Uwielbiam Cię Panie Jezu za to, że oceniasz mnie w skali, której żaden człowiek nie jest w stanie wymyślić!

Życzę Ci satysfakcji nawet jeśli dzisiaj, po ludzku, jest nie więcej niż trzy!

Niech Pan Cię +

brat michał kulczycki ofm cap.


Dwudziesta piąta mila: automaty

407977_330535023663970_456878856_n

[su_spoiler title=”Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):” style=”fancy” icon=”arrow”]

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 10,32-39):
Przypomnijcie sobie dawniejsze dni, kiedyście to po oświeceniu wytrzymali wielką nawałę cierpień, już to będąc wystawieni publicznie na szyderstwa i prześladowania, już to stawszy się uczestnikami tych, którzy takie udręki znosili. Albowiem współcierpieliście z uwięzionymi, z radością przyjęliście rabunek waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majętność lepszą i trwającą. Nie pozbywajcie się więc nadziei waszej, która ma wielką zapłatę. Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście spełniając wolę Bożą, dostąpili obietnicy. Jeszcze bowiem za krótką, za bardzo krótką chwilę przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się. A mój sprawiedliwy z wiary żyć będzie, jeśli się cofnie, nie upodoba sobie dusza moja w nim. My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie, ale do wiernych, którzy zbawiają swą duszę.

PSALM (Ps 37,3-6.23-24.39-40):
REFREN: Zbawienie prawych pochodzi od Pana

Miej ufność w Panu i czyń to co dobre,
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu,
a On spełni pragnienia twego serca.

Powierz Panu swą drogę,
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło,
a prawość twoja jak blask południa.

Pan umacnia kroki człowieka,
a w jego drodze ma upodobanie.
A choćby upadł, nie będzie leżał,
bo jego rękę Pan podtrzymuje.

Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana,
On ich ucieczką w czasie utrapienia.
Pan ich wspomaga i wyzwala,
wybawia od występnych i zachowuje,
On bowiem jest ich ucieczką.

AKLAMACJA (Mt 11,25):
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice Królestwa objawiłeś prostaczkom.

EWANGELIA (Mk 4,26-34):
Jezus mówił do tłumów: Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo. Mówił jeszcze: Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane wyrasta i staje się większe od jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli /ją/ rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom. [/su_spoiler]

Prawie wszystkie uczelnie, urzędy, biura, stacje benzynowe mają je w swoim wyposażeniu. Podchodzę, wrzucam piątaka i dostaję z nich czarną polewkę, która skutecznie podnosi mi ciśnienie. Automaty. Coś z ich funkcjonowania pojawia się w dzisiejszej Ewangelii. Ziemia, jak czytamy, po zasianiu ziarna, sama z siebie wydaje plon. Samorzutnie, samoczynnie, spontanicznie, żywiołowo, tyle właśnie znaczy automate, którego św. Marek w tym miejscu użył. Ziarnem jest gorczyca. Rzeczywiście jest niewielka. Ale ma w sobie ogromny potencjał. Rezultatem zasiewu i obumarcia jest wyrastający krzew. Mamy zatem żywiołowość, potencjał, efekt, czego jeszcze brakuje w tym przepisie na sukces? Czasu. I tu historia podobieństwa z automatami się kończy. Na kawę czekam góra minutę, na owoc życia… no cóż. Różnie bywa. Jedno jest pewne, ciągnąc roślinę nie przyspieszę jej wzrostu, ale ją wyrwę. Życie posiada swój rytm z którym trudno walczyć. Chyba lepiej skupić się na posiadanym potencjale. Wrzucić go w codzienność i czekać co przyniesie czas!

Dobry Jezu, wielkie Ci dzięki za to, co i we śnie dajesz tym, których miłujesz (por. Ps 127,2)

Życzę Ci cierpliwości w oczekiwaniu

Niech Pan Cię +

brat michał kulczycki ofm cap.


 

Dwudziesta czwarta mila: instrukcja obsługi

flicks_review1-1_43

[su_spoiler title=”Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):” style=”fancy” icon=”arrow”]

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 10,19-25): Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje. Mając zaś kapłana wielkiego, który jest nad domem Bożym, przystąpmy z sercem prawym, z wiarą pełną, oczyszczeni na duszy od wszelkiego zła świadomego i obmyci na ciele wodą czystą. Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę. Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków. Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak się to stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem, i to tym bardziej, im wyraźniej widzicie, że zbliża się dzień.

PSALM (Ps 24, 1-6):
REFREN: Oto lud wierny, szukający Boga

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

AKLAMACJA (Ps 119,105):
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich i światłem na mojej ścieżce.

EWANGELIA (Mk 4,21-25):
Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma. [/su_spoiler]

Współczesny świat proponuje nam coraz więcej technicznych gadżetów. Od czasu do czasu bywa tak, że dołączone do nich instrukcje pozwalają odkryć maksymalne wykorzystanie ich możliwości. Ktoś tak je przemyślał i opracował, żeby normalnie, zwyczajnie ułatwiały życie. W dzisiejszej Ewangelii dostrzegamy instrukcję maksymalnego wykorzystanie światła. Wniesione do domu i postawione na świeczniku, staje się w najwyższym stopniu użyteczne. Ukryte pod korcem na pszenicę lub łóżkiem, jest w dużej mierze ograniczone. Podobnie rzecz się ma z uszami. Ich wrażliwość ma polegać na mądrej selekcji codziennych sensacji. Uszy dostaliśmy w naturalnym wyposażeniu. Świecznik trzeba organizować samemu. Są obok nas tacy, u których ten tandem już działa. Widać w nich światło. Dobrze słuchali. Zjedli zęby na instrukcjach obsługi. Potrafią mądrze doradzić. Żaden obciach zapytać.

Dobry Jezu, dziękuję Ci za Tych, co na poważnie potraktowali Twoje wezwanie, żeby po własnym nawróceniu, umacniać swoich braci w wierze. (por. Łk 22, 32)

Życzę Ci dziś, żebyś miał/a „pod ręką” światłych fachowców.

Niech Pan Cię +

brat michał kulczycki ofm cap.


Dwudziesta trzecia mila: ćwiartka

MDG--Seed--Plowing-a-fiel-009

[su_spoiler title=”Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):” style=”fancy” icon=”arrow”]

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 10,11-18):
Każdy kapłan Starego Przymierza staje codziennie do wykonywania swej służby, wiele razy te same składając ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić grzechów. Ten przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego. Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani. Daje nam zaś świadectwo Duch Święty, skoro powiedział: Takie jest przymierze, które zawrę z nimi w owych dniach, mówi Pan: dając prawa moje w ich serca, także w umyśle ich wypiszę je. A grzechów ich oraz ich nieprawości więcej już wspominać nie będę. Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy.

PSALM (Ps 110,1-4):
REFREN: Jesteś kapłanem tak jak Melchizedek

Rzekł Pan do Pana mego: „Siądź po mojej prawicy,
aż uczynię Twych wrogów podnóżkiem stóp Twoich”.
Pan rozciągnie moc Twego berła z Syjonu:
„Panuj wśród swych nieprzyjaciół.

Przy Tobie panowanie w dniu twojego triumfu,
w blasku świętości,
z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę”.
Pan przysiągł i nie będzie żałował:
„Tyś jest kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka”.

AKLAMACJA:

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będze żył na wieki.

EWANGELIA (Mk 4,1-20):
Jezus znowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej /pozostając/ na jeziorze, a cały lud stał na brzegu jeziora. Uczył ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce: Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. I dodał: Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli, razem z Dwunastoma, o przypowieść. On im odrzekł: Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby patrzyli oczami, a nie widzieli, słuchali uszami, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im wydana /tajemnica/. I mówił im: Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże zrozumiecie inne przypowieści? Siewca sieje słowo. A oto są ci /posiani/ na drodze: u nich się sieje słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. [/su_spoiler]

Motywatorzy samodoskonalenia mogliby na siewcę z dzisiejszej Ewangelii patrzeć z niemałym politowaniem. Taktyka siejby wydaje się mało efektywna. Rezultat sprawia wrażenie niewspółmiernego do włożonych środków. Z rozrzuconego ziarna tylko ¼ wpada tam, gdzie powinna. ¾ nawet przy najlepszych chęciach – nie daje owocu. Droga, kamienie, ciernie – można byłoby zapytać gdzie ten siewca miał oczy? Czy nie trąci to czasem marnotrawstwem, nieodpowiedzialnością, lekkomyślnością?! Logika każe sądzić, że trąci. Jednak Boży „racjonalizm” jest wyjątkowo inny. Siewca, który chce być wcześniej pewny rezultatów każdego ziarna, nie siałby nigdy. Cała radość jest w sianiu! A w tym przypadku dodatkowo w „małej” przesadzie: w Palestynie jeden worek wysianego ziarna dawał siedem do ośmiu worków, w najlepszym wypadku jedenaście do dwunastu. Trzydzieści? To przesada! Sześćdziesiąt? To niemożliwe! Sto? To absurd!!! Ach, ta ufność i rozrzutność. Do jakich absurdów życia potrafi doprowadzić!

Panie Jezu, daj mi proszę odważnie iść naprzód, niosąc ziarno na zasiew i z powrotem przyjść wśród radości, przynosząc swoje snopy. (por. Ps 126, 6)

Życzę Ci, żeby tylko 25% nie było powodem demotywacji!

Niech Pan Cię +

brat michał kulczycki ofm cap.


 

Dwudziesta druga mila: rodzinka.xp

7355615ba01a6e8df1f8807edc5f35ef

[su_spoiler title=”Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):” style=”fancy” icon=”arrow”]

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 10,1-10):
Prawo, posiadając tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, przez te same ofiary, corocznie ciągle składane, nie może nigdy udoskonalić tych, którzy się zbliżają. Czyż bowiem nie przestano by ich składać, gdyby składający je raz na zawsze oczyszczeni nie mieli już żadnej świadomości grzechów? Ale przez nie każdego roku [odbywa się] przypomnienie grzechów. Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto przychodząc na świat, mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – abym spełniał wolę Twoją, Boże. Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

PSALM (Ps 40,2.4.7-8.10-11):
REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Z nadzieją czekałem na Pana,
a On pochylił się nade mną
i wysłuchał mego wołania.
Włożył mi w usta pieśń nową,
śpiew dla naszego Boga.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,
lecz otworzyłeś mi uszy.
Nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę”.

Głosiłem Twą sprawiedliwość
w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich,
o czym Ty wiesz, Panie.

Sprawiedliwości Twojej nie kryłem w głębi serca,
głosiłem Twoją wierność i pomoc.
Nie taiłem Twojej łaski ani Twej wierności
przed wielkim zgromadzeniem.

AKLAMACJA (Mt 11,25):
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

EWANGELIA (Mk 3,31-35):
Nadeszła Matka Jezusa i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. Odpowiedział im: Któż jest moją matką i /którzy/ są braćmi? I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.[/su_spoiler]

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa dla wyznania wiary w Pana Jezusa stosowano  m. in tzw. monogramy. Były to, i dziś zresztą także są, powiązane litery, stosowane jako podpis lub znak własności. XP (Chi i Rho) jako dwie pierwsze litery imienia „Christos” (ΧΡΙΣΤΟΣ). Często umieszczany na grobach świadczył, że „wewnątrz śpi” chrześcijanin. W Ewangelii, którą Kościół daje nam dzisiaj do rozważenia, dostrzegamy osoby, które znajdują się wewnątrz i na zewnątrz domu, w którym jest Pan Jezus. Może nas nieco dziwić, że Ci których wiążą z Nim więzy krwi, są na dworze, a obcy ludzie są w środku. Jest to dla nas pewien dowód na to, że bycie bratem czy siostrą, a nawet matką Jezusa, nie ogranicza się do naturalnych więzi. Kryterium, które On sam podaje, jest pełnienie Woli Bożej. Niby proste. W praktyce jednak już nie takie oczywiste. Może jakąś podpowiedzią jest fakt, że Ci, którzy są w środku domu, „robią” tylko dwie rzeczy: siedzą tak, żeby Jezus był w centrum i słuchają, co mówi. Zapewne jednak, ta pozorna bezczynność nada ich życiu, kiedy już wyjdą poza ten dom, odpowiedni kierunek. Tak jak Marii, która siedziała i słuchała Słów Jezusa, podczas gdy Marta chcąc dobrze ugościć Go w domu, nie znalazła chwili na bezczynne klapnięcie i nabranie odpowiedniego dystansu do codzienności   (Łk 10, 38nn). Nieraz, żeby wiedzieć, jak robić, co robić, gdzie robić, po co robić, trzeba najpierw „stracić czas” na spotkanie. Jak w rodzinie. Pobyć ze sobą.

Panie Jezu, dziękuję Ci, że Ty Jesteś, Który Jesteś. Naucz mnie najpierw być!

Życzę Ci dziś, żebyś spośród 24h Znalazł/a z godzinkę na to, żeby bezinteresownie wpaść do Rodzinki.

Niech Pan Cię +

brat michał kulczycki ofm cap.